Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO
 

Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO

Interwencje

DAVO - pies z pola


Historia banalna, pies biegał między samochodami na ruchliwej ulicy. W końcu, po kilku dniach zamieszkał w starym, opuszczonym domu. Mimo, że miał pozostawiane jedzenie w "umówionym" miejscu, nie zdecydował się podejść do karmicielek. Mijał dni, pies pewnego dnia przyszedł kulejąc i z raną na biodrze. Nie wiadomo czy pogryzły go psy, czy poranili go ludzie, którym sprytnie podkradał kury. No co tu pisać o tym jak na niego polowałyśmy, został w końcu złapany, na naszą prośbę, przez ludzi z pobliskiego gospodarstwa. Niestety nie może tam pozostać, a my nie mamy gdzie go zabrać. Nie mamy DT, nie mamy DS, nie ma miejsca w schronisku ani w naszych fundacyjnych boksach. Psisko okazał się młodziutkim, może nawet około rocznym mieszańcem. Wszyscy w okolicy wiedzą, ze poluje na kury. Kto zna realia wiejskie wie co to oznacza dla bezpańskiego psa Nie udało się umieścić go gdzieś w DT. Jednak jest i dobra wiadomość - pies nie odszedł od domu w którym był przez dwa dni, a właściciele posesji zgodzili się by psisko mogło wchodzić na podwórze jeśli tylko zechce. To namiastka domu tymczasowego, ale zawsze coś.