Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO
 

Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO

W nowym domu » rok 2011

BENEK 26.03.2011 wrócił do swojego domu


Pies szedł środkiem drogi, nie zważał na trąbiące samochody. W pewnym momencie jakiś kierowca nie zdołał ominąć psa. Pies został uderzony przez auto. Wezwano policję bo samochód uległ uszkodzeni. Nikt się nie przejął psem, który leżał na jezdni. W końcu ktoś zażądał od policjantów by zajęli się psiną - stwierdzili że mogą go dobić, zastrzelić. Pani zadzwoniła do mnie tuż przed dwudziestą. Szukała pomocy dla potrąconego przez samochód psa. Dzwoniła już wszędzie i nikt jej nie mógł (?) pomóc. No cóż o godz. 20 w Sochaczewie trudno o weta. Poprosiłam żeby zabrali psa na noc do siebie. Zapewnili mu ciepłe miejsce. Rano zabrałam psa do weta. Na szczęście pies nie ma złamań jest bardzo obolały. Tylne łapy poobcierane na dużych powierzchniach. Dopiero w domu, gdy postawiłam mu miskę z jedzeniem zauważyłam, że coś jest nie tak, pies nie mógł trafić do jedzenia, chyba nie widzi. To by tłumaczyło zachowanie psa na jezdni. No i słuch - pies nie reaguje na wołanie na dźwięki - czyżby był głuchy?Trzeba to będzie jutro sprawdzić. Tym czasowo psina ma zrobione posłanie w kotłowni bo w boksach nie ma miejsca. Jest bezpieczny, to byłby czwarty pies z kłopotami ze wzrokiem.