Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO
 

Fundacja na Rzecz Obrony Praw Zwierząt NERO
   

Interwencje

24.06.2011

O psie donosiła mi sąsiadka od kilku dni. Pies pojawiał się na osiedlu i znikał.Do dziś nie udało mi się go zobaczyć- dziś mi się udało. To co zobaczyłam przeraziło mnie. Pies jest wychudzony, leżał na trawie i trząsł się. Dziś jest gorąco i duszno, drżenie nie mogło być wynikiem przemarznięcia. Jest bardzo chudy, a sierść ma jak stara szczotka. W licznych miejscach jakby wytarta a najbardziej na szyi - może od łańcucha. No i to podbrzusze - całe stłuczone a siusiak jakby obumarły.

Pies jest po wizycie u weta. Penis jest do amputacji. Jak daleko posunięte są uszkodzenia jedziemy zbadać do Milanówka. Pies na razie umieściłam w piwnicy w wózkowni. Ma tam posłanie, miski i święty spokój. Wychodzi na spacerki, załatwia się na dworze, doskonale jeździ autem - wygląda na psa cywilizowanego.